Plener Porąbka - Kozubnik

Kwiecień 4, 2009

Pierwszy prawdziwy wspólny plener… Ciężko rozpocząć opisywanie tak ważnego wydarzenia, ponieważ działo się tak wiele, że należałoby po prostu stworzyć istny dziennik wydarzeń…

W spotkaniu miało docelowo uczestniczyć ponad 10osób, ta frekwencja była tak piękna, że aż prawie nierealna (z wiadomych przyczyn, obowiązki itp). Istnym zaskoczeniem dla Nas - prowadzących - było to, iż większość grupy ochoczo stawiła się w umówione miejsce, większość punktualnie. Bardzo ucieszył Nas fakt, iż organizacja spotkań to jeszcze nie do końca temat zupełnie skreślony i tak na prawdę da się zorganizować wyjazd na wspólne fotografowanie, ale do rzeczy…

Wyruszyliśmy ekipą 7osobową z Czechowic, w Bielsku czekał na Nas gość specjalny - Łukasz “garnoo” Gańczarczyk - który szybko zadomowił się w jednym z samochodów. Po odebraniu Łukasza, podążyliśmy w stronę Porąbki, wspólnie dojechaliśmy szczęśliwie na miejsce spotkania… Przysiółku o nazwie “Kozubnik” - wielu ludzi przypisuje tę nazwę tylko i wyłącznie ogromnemu kurortowi wypoczynkowemu, który funkcjonował w latach 1971-1998. Miejsce dla wielu ludzi ciekawe, dla innych zaskakujące a nierzadko słyszy się słowo “okropne”. Ja osobiście podpiszę się pod Każdym w powyższych, ponieważ zawsze kiedy wracam, myśli i odczucia które mnie tam nachodzą, kojarzą się tylko i wyłącznie “Jak można doprowadzić do czegoś takiego?” [...] (tutaj ciche przemyślenia)

Nie dumaliśmy zbyt długo, ponieważ czas - jak zawsze - był naszym wrogiem. Po krótkim omówieniu zasad fotografowania oraz podstawowych zagadnień bezpiecznego poruszania się po obiekcie, ruszyliśmy w drogę. Większość zanim jeszcze rozpoczęła fotografować, przyglądała się i doszukiwała się miejsc, w których można ukazać odpowiedni klimat miejsca. Nie trwało to jednak nazbyt długo, już po kilkudziesięciu minutach, słychać było jedynie dźwięki wyzwalanych migawek.
Coś pięknego patrzeć na ludzi, którzy patrząc w wizjer, stają się zupełnie innymi ludźmi [...]

Współpracę z obiektem zaczęliśmy od najbardziej osławionego już budynku, jakim był główny gmach - ku końcowi funkcjonowania obiektu zwanym “DANELEM”. Budynek mierzy 8 pięter, lecz nie możemy zapomnieć o dwóch ponad dachowych ogromnych tarasach widokowych (łącznie wysokość ok. 10 pięter).
Widoki na okolice niezapomniane, nie tylko ze względu na otaczającą Nas rozkwitającą wiosenną aurę, lecz przede wszystkim na zniszczoną resztę budynków kompleksu wypoczynkowego.

Osobiście często podpytywałem uczestników jak się podoba, większość milczała a nie rzadko ich milczenie przerywał po prostu dźwięk wyzwalanej migawki…

Powyższy tekst, to taki bardzo telegraficzny skrót wydarzeń, które dotknęły Nas podczas fotografowania pierwszego budynku, nie chcę rozpisywać szablonowo co się działo, ponieważ znudzony czytelnik tego artykułu, zrezygnowałby z dalszego czytania po kilkunastu linijkach… Napiszę tylko statystykę :

- Fotografowaliśmy docelowo ekipą 10osób.

- Wspólnie zrobiliśmy około 5 tysięcy zdjęć.

- Sfotografowaliśmy 5opuszczonych wnętrz budynków w Porąbce-Kozubniku.

- Podczas fotografowania spędziliśmy razem ponad 8godzin !

- Przemierzyliśmy około 150kilometrów dróg.

Poniżej zamieszczam dokumentację zdjęciową z pleneru :

ps. Dziękujemy za wspólną wyprawę i obiecujemy! Kolejne będą tylko lepsze!!

Na 3 spotkaniu padły propozycje aby wybrać się na wspólne nocne fotografowanie do Bielska-Białej.

Umówiliśmy się w 6 osób na spotkanie o godzinie 19.00, wszystko odbywało się planowo. Spotkaliśmy się we wcześniej umówionym miejscu, samym centrum Bielska-Białej. Przybyło łącznie 5 osób fotografujących :-) Warunki dosyć trudne, bardzo zimny wiatr, spore zatłoczenie jak na te godziny (wielu spacerowiczów), a w czasie późniejszym - co niestety zakończyło nasz krótki wypad - deszcz.

Osobiście starałem się sprostać trudnemu zadaniu, aby pokazać uczestnikom spotkania, w praktyce, jak używać manualnych parametrów aparatu oraz jakie parametry powinniśmy używać aby w większości panować nad tym co się dzieje z naszym aparatem.

Poniżej zamieszczam kilka zdjęć dokumentalnych ze spotkania